Poniedziałek, 21 maj 2012
   
Rozmiar

Andrzej Niedzielan wraca na Cichą

c_200_150_16777215_0___images_stories_andrzej_niedzielan.jpgAndrzej Niedzielan związał się z Ruchem Chorzów 2,5 letnim kontraktem. Piłkarz udał się już z zespołem na zgrupowanie do Turcji. "Wtorek" wspomina swoją poprzednią przygodę z zespołem "Niebieskich" oraz zapewnia, że w Ruchu chce zakończyć karierę.

Z Andrzejem Niedzielanem przed pierwszym transferem do Ruchu Chorzów było trochę tak jak z bohaterem amerykańskich filmów, który stara się wejść na szczyt, z którego kiedyś spadł. Zawodnik błyszczał kiedyś w polskiej ekstraklasie, strzelał gole w reprezentacji. Dobra karta odwróciła się w momencie, kiedy wyjechał do NEC Nijmegen. Po nieudanym okresie w Holandii, zasilił Wisłę Kraków. I tam nie zaistniał. Wszystkiemu winna była kontuzja, po której odzyskać dawny blask było niezwykle trudno. Piłkarska Polska o nim zapomniała. W Krakowie na Niedzielanie postawiono krzyżyk.

Dostał szansę w Chorzowie, którą wykorzystał. Był najlepszym zawodnikiem zespołu i ulubieńcem publiczności. Uwielbiali go wszyscy. Począwszy od Pani Reni, która w chorzowskim klubie odpowiada za stroje meczowe piłkarzy skończywszy na Pani prezes Katarzynie Sobstyl. Pokochali go nawet dziennikarze, którzy w swojej profesji zawsze powinni wykazywać bezstronniczość.

Zawodnik przyznawał otwarcie, że w zespole Wisły Kraków czuł się niepotrzebny a oglądanie spotkań z wysokości trybun to nie jest jego szczyt marzeń. Wielkim zwolennikiem ściągnięcia Niedzielana do Chorzowa był obecny szkoleniowiec Ruchu Waldemar Fornalik, który doskonale znał zawodnika jeszcze z pracy w Górniku Zabrze.

Kiedy Niedzielan przechodził z Zagłębia Lubin do Górnika Zabrze, działacze zabrzan za napastnika zapłacili wówczas…30 piłek.

- Bardziej to można podciągnąć pod anegdotę. Mam nadzieję, że były to jednak jakieś firmowe piłki i trochę posłużyły w klubie – uśmiecha się Niedzielan.

Wiadomo nie od dziś, że chorzowski klub nie należy do najbogatszych w piłkarskiej ekstraklasie. Całą sytuację finansową Niedzielan rozumie jednak doskonale.

- Dlatego do Ruchu trafiłem za czapkę śliwek – mruży oko snajper.

Zamieniając Kraków na Chorzów Niedzielan nie zmienił jednak swoich rytuałów.

- Jestem bardzo przesądny do pomieszczenia wchodzę jako drugi a buta zawsze zaczynam wiązać od prawego – uzupełnia piłkarz.

Po roku spędzonym w Chorzowie zawodnik opuścił klub. Dla Ruchu piłkarz zdobył siedem bramek. Powodem jego odejścia z Chorzowa były pieniądze. Sam zawodnik narzekał na brak zainteresowania działaczy "Niebieskich" na przedłużenie z nim kontraktu.

Popularny "Wtorek" związał się z umową z Koroną Kielce. Dla klubu tego rozegrał 25 spotkań i zdobył 12 bramek. Jedną z bramek strzelił nawet w spotkaniu z Ruchem rozegranym na Cichej. Piłkarz jednak nie manifestował radości. Kibice chorzowian bili z kolei brawo piłkarzowi i skandowali jego nazwisko. W Kielcach spędził rok. Po czym odszedł do zespołu Cracovii Kraków.

W barwach "Pasów" piłkarz jednak nie zachwycał. Zdobył tylko jednego gola. Sytuacja ta tak zdenerwowała prezesa Cracovii Janusza Filipiaka, że ten zaczął naciskać na rozwiązanie kontraktu. Kraków piłkarzowi wyraźnie nie służy. Wcześniej zawiódł w Wiśle a następnie w Cracovii. "Pasy" z piłkarzem wiązały ogromne nadzieje. Pod Wawel przychodził jako wicekról strzelców. Zawiódł.

Piłkarz z Ruchem związał się 2,5 letnim kontraktem. Niedzielan podkreśla, że rewelacyjnie czuje się w Chorzowie a klub jest wręcz dla niego stworzony.

- Chcę odzyskać radość z gry w piłkę. Gdzie to mam zrobić, jeśli nie tutaj! Pasuje mi myśl trenerska Waldemara Fornalika. Cały klub jest wprost stworzony dla mnie. Czas płynie, życie szybko zatoczyło koło. Cieszę się, że jestem ponownie zawodnikiem "Niebieskich". Ruch będzie prawdopodobnie moim ostatnim klubem i prawdopodobnie właśnie na Cichej zakończę przygodę z piłką. Rok spędzony przy Cichej był fantastyczny. Świetnie się zaaklimatyzowałem, zresztą zawsze dobrze się czułem na Śląsku. Mecz Ruchu z Koroną dodał mi skrzydeł. Dzięki kibicom bardzo fajnie się poczułem. Odwdzięczyli mi się wtedy za robotę, którą wcześniej wykonałem w Chorzowie - mówi Andrzej Niedzielan.

Damian Bączyk

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

DZIAŁ SPORT - POLECAMY

  • Kinga Polenz: Nie odczuwam presji wyniku Piłkarki ręczne KPR Ruch Chorzów nie obroniły Pucharu Śląska. W 14. edycji Pucharu Śląska "Solvadis Cup" chorzowianki zajęły drugie miejsce. Bardzo dobrze w barwach Ruchu zaprezentowała...
  • 1
  • 2
  • 3

Najczęściej czytane

Ostatnie komentarze

eChorzów – kibicujemy miastu!

Portal eChorzów wystartował 30 czerwca 2009. Stworzyli go ludzie mieszkający w Chorzowie i wierzący w przyszłość tego miejsca. Stąd też nasze hasło: eChorzów - kibicujemy miastu!

Liczymy, że wkrótce kibiców miasta Chorzowa będzie równie wielu, jak dziś fanów Ruchu Chorzów (któremu też przecież kibicujemy :)

Polecamy

Chcesz, żeby i twoja strona znalazła się wśród tych linków? Napisz do nas: redakcja@echorzow.net

Polityka prywatności

Formularz wypełniany przez użytkownika w trakcie zapisywania się do eChorzow.net, a także sam proces logowania do naszych zasobów realizowany jest za pomocą bezpiecznego protokołu SSL.

Problem na tej stronie? Zgłoś to: administracja@echorzow.net 

Zaloguj się