Poniedziałek, 21 maj 2012
   
Rozmiar

Ruch - Polonia 0:1 na stadionie w Chorzowie

c_200_150_16777215_0___images_stories_polonia_ruch.jpgChorzowska drużyna przegrała w poniedziałek 31 października 2011 na własnym stadionie spotkanie z Polonią Warszawa. Jednak jak pokazały powtórki telewizyjne, bramka dla Polonii Warszawa nie powinna zostać uznana. Pavel Szultes znajdował się na pozycji spalonej, nim zdobył gola.

Lepiej to spotkanie rozpoczęli goście. Swoje szanse mieli Robert Jeż i Grzegorz Bonin. Potem inicjatywę przejęli chorzowianie, lecz nie wyniknęły z tego sytuacje stuprocentowe. Sporo kontrowersji wzbudziło starcie Łukasza Janoszki z Marcinem Baszczyńskim w polu karnym Polonii Warszawa. Sędzia Dawid Piasecki nie dopatrzył się faulu i nakazał grać dalej.
 
Baszczyński to były zawodnik Ruchu. W pierwszym zespole Polonii wybiegli również dwaj inni piłkarze, którzy wypromowali się w Chorzowie. Mowa o Macieju Sadloku, a także o Tomaszu Brzyskim.
 
Waldemar Fornalik zdecydował się na jedną zmianę w porównaniu z derbowym meczem z Górnikiem Zabrze. Wojciech Grzyb po raz pierwszy w tym sezonie rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych. Od pierwszej minuty na skrzydłach wybiegli bowiem Marek Zieńczuk i Łukasz Janoszka. „Zieniu” był całkiem aktywny. Bramkarz Polonii miał sporo problemów po jego strzałach.
 
Najlepsze okazje miał jednak Arkadiusz Piech. Najpierw sam wypracował sobie stuprocentową okazję po tym, jak przebiegł ponad połowę boiska i uciekł obrońcom. W decydującym momencie zabrakło mu jednak „zimnej krwi”.
 
Odpowiedź Polonii była „zabójcza”. Pavel Szultes wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Jak pokazały telewizyjne powtórki Czech był wcześniej na pozycji spalonej...
 
Ruch próbował doprowadzić do remisu. Najbliższy szczęścia był Piech. Po jego strzale głową, znów piłka wpadła w ręce Michała Gliwy. Do końcowego gwizdka chorzowianie „bili głową w mur”. Do wyrównania już doprowadzić nie zdołali.
 
 
Wątpliwa bramka dla Polonii
 
 
- Są takie mecze, w których jeśli nie strzela się bramki jako pierwszy to w najlepszym razie się remisuje. W innym przypadku przegrywa. Z meczu, który mógł się dobrze skończyć, zrobiło się nieszczęście - mówił po spotkaniu Waldemar Fornalik, trener Niebieskich. 
 
Jak dodał Fornalik, kontrowersyjna była sytuacja, po której Polonia zdobyła bramkę. - Ja widziałem wcześniej faul na naszym zawodniku. Był ewidentny. Jeśli dołożymy do tego spalonego, to mamy odpowiedź, dlaczego padła ta bramka. To za dużo, jak na pana, który jest zawodowym sędzią. Z drugiej strony nie zmienia to faktu, że trzeba gola strzelić – zaznaczył trener Fornalik.
 
 
Inne komentarze po spotkaniu
 
 
Łukasz Burliga (Ruch Chorzów): 
Po derbach bardzo się cieszyłem, a dzisiaj, choć starałem się jak mogłem, jestem bardzo niezadowolony. Remis byłby sprawiedliwszym wynikiem. Niestety przegraliśmy ważne spotkanie. Tabela spłaszcza się, więc w kolejnych meczach musimy punktować.
 
Marek Szyndrowski (Ruch Chorzów): 
Szkoda tych meczów przegranych u siebie jedną bramką. Gdyby Arek Piech wykorzystał swoją sytuację, to jestem przekonany, że nie przegralibyśmy tego meczu. Polonia tak naprawdę stworzyła sobie jedną sytuację i ją wykorzystała. Tym bardziej żałujemy straconych punktów.
 
Marcin Malinowski (Ruch Chorzów): 
Ta czwarta żółta kartka, wykluczająca mnie z kolejnego meczu, wisiała już długo nade mną, ale nie rozumiem, dlaczego sędzia mnie dzisiaj ukarał, a nie zawodnika Polonii, który mnie faulował. Szkoda straconych punktów i sytuacji Arka, bo ta akcja mogła przesądzić o wyniku. Przegraliśmy z Polonią, ale nie ma się co załamywać. Walczymy dalej.
 
Maciej Sadlok ( Polonia Warszawa): 
To był nasz najlepszy wyjazd. Początek mieliśmy dobry, ale potem Ruch przejął inicjatywę, potem znów my graliśmy swoje... Ten mecz tak się układał, dlatego tym bardziej cieszymy się, że z tak trudnego terenu wywieźliśmy bardzo ważne dla nas trzy punkty.
 
Marcin Baszczyński (Polonia Warszawa): 
Potwierdziliśmy, że Ruch leży Polonii. Te punkty dały nam awans w górę tabeli, bo gdybyśmy zostali w dole, to byłby wielki wstyd. Wszyscy nas do tej pory kopali, twierdzili, że nie walczymy, ale dzisiaj udowodniliśmy, że to nieprawda. Pokazaliśmy waleczne, agresywne oblicze, po raz kolejny zagraliśmy na zero z tyłu, a że i nasza gra wygląda coraz lepiej, to jesteśmy optymistami przed dalszą częścią sezonu. (MS, źródło tekstu: Ruch Chorzów, fot. materiały KSP Polonia Warszawa)
 
 
Ruch Chorzów - Polonia Warszawa 0-1 (0-0) 
0-1 - Szultes, 66 min

Ruch: Pesković - Burliga, Stawarczyk, Grodzicki, Szyndrowski - Zieńczuk (84. Grzyb), Malinowski, Straka (55. Lisowski), Janoszka - Jankowski (65. Abbott), Piech. Trener Waldemar Fornalik

Polonia: Gliwa - Todorovski, Sadlok, Baszczyński, Cotra - Bonin, Trałka, Jodłowiec, Brzyski (62. Bruno) - Jeż (84. Piątek) - Szultes (76. Cani). Trener Jacek Zieliński.

Żółte kartki: Malinowski, Straka, Zieńczuk, Burliga - Jeż, Szultes, Trałka.
Sędziował Dawid Piasecki (Słupsk).
Widzów: 5500.
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

DZIAŁ SPORT - POLECAMY

  • Kinga Polenz: Nie odczuwam presji wyniku Piłkarki ręczne KPR Ruch Chorzów nie obroniły Pucharu Śląska. W 14. edycji Pucharu Śląska "Solvadis Cup" chorzowianki zajęły drugie miejsce. Bardzo dobrze w barwach Ruchu zaprezentowała...
  • 1
  • 2
  • 3

Najczęściej czytane

Ostatnie komentarze

eChorzów – kibicujemy miastu!

Portal eChorzów wystartował 30 czerwca 2009. Stworzyli go ludzie mieszkający w Chorzowie i wierzący w przyszłość tego miejsca. Stąd też nasze hasło: eChorzów - kibicujemy miastu!

Liczymy, że wkrótce kibiców miasta Chorzowa będzie równie wielu, jak dziś fanów Ruchu Chorzów (któremu też przecież kibicujemy :)

Polecamy

Chcesz, żeby i twoja strona znalazła się wśród tych linków? Napisz do nas: redakcja@echorzow.net

Polityka prywatności

Formularz wypełniany przez użytkownika w trakcie zapisywania się do eChorzow.net, a także sam proces logowania do naszych zasobów realizowany jest za pomocą bezpiecznego protokołu SSL.

Problem na tej stronie? Zgłoś to: administracja@echorzow.net 

Zaloguj się